Dla jednych to powrót do "ukochanej" szkoły, dla drugich historyczne wydarzenie wielkiej wagi, a dla trzecich zmiana dotychczasowego trybu życia. Oczywiście mowa o pierwszy dniu szkoły, który jest tak bardzo "wyczekiwany" przez wszystkich uczniów.
Jakie to są zmiany dla mnie? Pierwsza myśl po porannym spojrzeniu w okno? Idzie jesień... To fakt, idzie, a i moje podejście się zmienia. Wbrew wszystkiemu lubię tą porę roku... można ubrać ciepły szal i ładnie wycięty płaszcz. Z kolei powrót korków i codzienny deszcz nie napawa dodatkową energią, no ale zawsze musi być jakiś minus.
Zazwyczaj 1 stycznia robi się listę postanowień na nowy rok, ewentualnie na wiosnę gdy wszystko rozkwita, a my wraz z tą porą roku. Tym razem postanowiłam zrobić sobie tą listę dzisiaj, 1 września, pierwszego dnia po wakacyjnym rozprężeniu. Uderzam z nową siłą, lepszym podejściem do siebie i do życia. Czy mi się uda? Mam nadzieje!
A jak wam mija 1 września? Może też macie jakieś postanowienia? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz