piątek, 30 maja 2014
Brąz czy blond?
Zmian ciąg dalszy. Tym razem postanowiłam zmienić coś w sobie :) Mam bardzo ciemne włosy wręcz nazwałabym je czarnymi. Przyszło mi do głowy ostatnio się przefarbować. Właśnie się zastanawiam czy zafundować sobie blond czy brąz :)
Bardzo mi się podoba blond piosenkarki Cleo - ostatnio tak bardzo znanej, jednak boję się, że może mi identyczny kolor nie wyjść...Będę musiała ściągać swój naturalny kolor i nakładać jasny. Trochę szkoda bo włosy się zniszczą, ale kusi mnie bardzo. Z drugiej strony chętnie nosiłabym czekoladowy brąz... i co tu robić? :) :) :)
Bardzo mi się podoba blond piosenkarki Cleo - ostatnio tak bardzo znanej, jednak boję się, że może mi identyczny kolor nie wyjść...Będę musiała ściągać swój naturalny kolor i nakładać jasny. Trochę szkoda bo włosy się zniszczą, ale kusi mnie bardzo. Z drugiej strony chętnie nosiłabym czekoladowy brąz... i co tu robić? :) :) :)
wtorek, 27 maja 2014
Zmiany, zmiany, zmiany
Ostatnimi czasy jestem trochę zajęta, dlatego też posty nie pojawiają się z taką częstotliwością jakbym tego chciała. Mój brak czasu wynika przede wszystkim z remontu mojego mieszkania.
Jestem obecnie na etapie zmiany pokoju dziennego i zastanawiam się nad wyborem witryny. Podobają mi się te dwa rozwiązania:
Jednak nie wiem na co się zdecydować - każda z nich ma swój urok. A Wy co uważacie? Która z tych aranżacji bardziej przypadła Wam do gustu? Dodam tylko, że ściany będą w kolorze beżowym. :)
Zdjęcia pobrałam z http://meblowiec.pl/meble-pokojowe,c9.html
Jestem obecnie na etapie zmiany pokoju dziennego i zastanawiam się nad wyborem witryny. Podobają mi się te dwa rozwiązania:
Jednak nie wiem na co się zdecydować - każda z nich ma swój urok. A Wy co uważacie? Która z tych aranżacji bardziej przypadła Wam do gustu? Dodam tylko, że ściany będą w kolorze beżowym. :)
Zdjęcia pobrałam z http://meblowiec.pl/meble-pokojowe,c9.html
środa, 7 maja 2014
Wycieczka w góry - historia prawdziwa ;)
Tydzień temu wybrałam się z przyjaciółką na weekendowy wypad w góry. Pogoda idealna, więc wydawało się, że będzie cudownie! Tak było przez pierwsze 200 km podróży. Jechałyśmy samochodem Oli, który jak zapewniała JEST SPRAWNY. No cóż... nie do końca tak było ;) Mijałyśmy właśnie centrum Rzeszowa aż tu nagle.... zaczęło się dymić z maski samochodu. Oczywiście od razu panika. Wysiadłyśmy z samochodu i Ola podniosła zadymioną maskę. Nie wyglądało to ciekawie.. Po przybyciu mechanika dowiedziałyśmy się, że musimy zostać dzień w Rzeszowie, bo wieczorem nikt nam nie naprawi auta. Zgodziłyśmy się - w sumie to nie miałyśmy wyjścia. Ze względu braku znajomych, którzy mogli nas przenocować musiałyśmy poszukać dobrego i taniego hotelu, padło na: http://www.hoteliskra.pl/. Przybyłyśmy na miejsce i zmęczone podróżą i ekscesami padłyśmy spać. Rano odebrałyśmy samochód, który udało się naprawić :) Ruszyłyśmy dalej w drogę, by za pięć godzin znaleźć się w Białce Tatrzańskiej. Po wspaniale przebytym weekendzie wróciłyśmy do domu, tym razem bez żadnych przygód :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
