środa, 7 maja 2014
Wycieczka w góry - historia prawdziwa ;)
Tydzień temu wybrałam się z przyjaciółką na weekendowy wypad w góry. Pogoda idealna, więc wydawało się, że będzie cudownie! Tak było przez pierwsze 200 km podróży. Jechałyśmy samochodem Oli, który jak zapewniała JEST SPRAWNY. No cóż... nie do końca tak było ;) Mijałyśmy właśnie centrum Rzeszowa aż tu nagle.... zaczęło się dymić z maski samochodu. Oczywiście od razu panika. Wysiadłyśmy z samochodu i Ola podniosła zadymioną maskę. Nie wyglądało to ciekawie.. Po przybyciu mechanika dowiedziałyśmy się, że musimy zostać dzień w Rzeszowie, bo wieczorem nikt nam nie naprawi auta. Zgodziłyśmy się - w sumie to nie miałyśmy wyjścia. Ze względu braku znajomych, którzy mogli nas przenocować musiałyśmy poszukać dobrego i taniego hotelu, padło na: http://www.hoteliskra.pl/. Przybyłyśmy na miejsce i zmęczone podróżą i ekscesami padłyśmy spać. Rano odebrałyśmy samochód, który udało się naprawić :) Ruszyłyśmy dalej w drogę, by za pięć godzin znaleźć się w Białce Tatrzańskiej. Po wspaniale przebytym weekendzie wróciłyśmy do domu, tym razem bez żadnych przygód :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz