poniedziałek, 29 września 2014
Czas przeziębień
Moja aktywność przez weekend strasznie spadła. Leżę trzeci dzień w łóżku i walczę z przeziębieniem. Miałam wybrać się na sesję zdjęciową z koleżanką, ale niestety nie udało się. Znalazłam więc trochę więcej czasu dla samej siebie - czytam książki, które kupiłam w ostatnim czasie, ale nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Co prawda nie czuje się jeszcze w pełni sił, ale i tak czas spędzony w łóżku (pomimo choroby) jest miłym czasem. Można spokojnie leżeć, leniuchować i spać do południa :) Przyjście jesieni wiąże się z przeziębieniami i niestety, u mnie jest to notoryczne..:) Wszystkim przeziębionym życzę powrotu do zdrowia :)
piątek, 26 września 2014
Ciąg dalszy postanowień
Wyjazd do Krakowa był wspaniały. Wróciłam z mnóstwem cudownych zdjęć. Może się z Wami podzielę, jednak najpierw muszę wszystkie dokładnie przejrzeć i wybrać najlepsze. Ostatni okres jest dla mnie czasem zmian. Postanowiłam również rozwinąć skrzydła i mam zamiar zapisać się na kurs językowy. Może francuski, albo hiszpański - jeszcze nie zdecydowałam. Orientowałam się w ofercie http://www.berlitz.pl/ i z tego co widzę - jest w czym wybierać. Kultura obu tych krajów zawsze mnie interesowała, a kto wie - może to będzie moja kolejna pasja? Chciałabym też odwiedzić (najprawdopodobniej będzie to już w przyszłe wakacje, jeśli uda mi się odłożyć pieniądze) Hiszpanię. Moi znajomi już nastawiają się na wspaniałe wakacje i świetne zdjęcia. Ja liczę na to, że spotkam tam wiele ciekawych osób i może do tego czasu nauczę się choć troszkę języka hiszpańskiego :)
wtorek, 2 września 2014
Drugi wrześniowy dzień
Pisałam wam wczoraj o moich
wrześniowych postanowieniach. Dzisiaj drugi dzień mojego "nowego",
"lepszego" życia (a przynajmniej taką mam nadzieje).
Przede wszystkim chce rozwijać swoje hobby, więcej czasu poświęcać
rodzinie oraz zadbać o swoje wewnętrzne "ja".
Nie wiem czy wam wspominałam. Moje
hobby to fotografia. Kiedyś bardzo wiele fotografowałam,
wyjeżdżałam w góry tylko po to by móc uchwycić wschód oraz
zachód słońca nad Giewontem. Od dwóch lat ze względu na pracę i
szybki bieg życia, moje zainteresowanie gdzieś uciekło, albo po
prostu nie miałam na to czasu i chęci.
Teraz wszystko się zmieniło... Po
pierwsze, wyszukałam wszystkie moje stare fotografie i mam zamiar je
wydrukować, ale nie tylko jako plakaty. Jakiś czas temu coś mnie tknęło gdy zobaczyłam zdjęcie za szkłem akrylowym (tak to się fachowo nazywa). Wyszukałam oczywiście zródło tego zdjęcia i znalazłam. Wygląda to mniej więcej tak http://www.cewe.pl/fotoplakaty-i-fotoobrazy/plakaty-za-szklem-akrylowym.html Jak dla mnie to świetna alternatywa dla zwykłych ram. Muszę się postarać o to by stworzyć swoją własną mini wystawę, nawet dla rodziny ;). Mam wykształcenie artystyczne więc coś mnie w tą stronę ciągnęło...
W weekend szykuje mi się wyjazd do Krakowa, a więc na pewno wrócę z wieloma fotografiami. Mam zamiar stworzyć album nocnych zdjęć.. ale więc zobaczymy jak mi to wyjdzie.
Pozdrawiam w drugim dniu września!
P.s. Pozytywne nadchodząca jesień również może być piękna, nastawienie czyni cuda ;)
poniedziałek, 1 września 2014
1 września - rzeczywistość
Dla jednych to powrót do "ukochanej" szkoły, dla drugich historyczne wydarzenie wielkiej wagi, a dla trzecich zmiana dotychczasowego trybu życia. Oczywiście mowa o pierwszy dniu szkoły, który jest tak bardzo "wyczekiwany" przez wszystkich uczniów.
Jakie to są zmiany dla mnie? Pierwsza myśl po porannym spojrzeniu w okno? Idzie jesień... To fakt, idzie, a i moje podejście się zmienia. Wbrew wszystkiemu lubię tą porę roku... można ubrać ciepły szal i ładnie wycięty płaszcz. Z kolei powrót korków i codzienny deszcz nie napawa dodatkową energią, no ale zawsze musi być jakiś minus.
Zazwyczaj 1 stycznia robi się listę postanowień na nowy rok, ewentualnie na wiosnę gdy wszystko rozkwita, a my wraz z tą porą roku. Tym razem postanowiłam zrobić sobie tą listę dzisiaj, 1 września, pierwszego dnia po wakacyjnym rozprężeniu. Uderzam z nową siłą, lepszym podejściem do siebie i do życia. Czy mi się uda? Mam nadzieje!
A jak wam mija 1 września? Może też macie jakieś postanowienia? :)
Jakie to są zmiany dla mnie? Pierwsza myśl po porannym spojrzeniu w okno? Idzie jesień... To fakt, idzie, a i moje podejście się zmienia. Wbrew wszystkiemu lubię tą porę roku... można ubrać ciepły szal i ładnie wycięty płaszcz. Z kolei powrót korków i codzienny deszcz nie napawa dodatkową energią, no ale zawsze musi być jakiś minus.
Zazwyczaj 1 stycznia robi się listę postanowień na nowy rok, ewentualnie na wiosnę gdy wszystko rozkwita, a my wraz z tą porą roku. Tym razem postanowiłam zrobić sobie tą listę dzisiaj, 1 września, pierwszego dnia po wakacyjnym rozprężeniu. Uderzam z nową siłą, lepszym podejściem do siebie i do życia. Czy mi się uda? Mam nadzieje!
A jak wam mija 1 września? Może też macie jakieś postanowienia? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
